Pseudo-hodowle – jak rozpoznać nieuczciwego hodowcę i nie dać się oszukać
Kupujesz szczeniaka. Hodowca wydaje się miły, szczeniak uroczy, cena w porządku. Podpisujesz umowę, płacisz, zabierasz psa do domu. I wtedy zaczyna się koszmar. Po dwóch dniach szczeniak traci apetyt. Po tygodniu wymiotuje. Weterynarz diagnozuje parwowirozę – śmiertelną chorobę, której szczepienie kosztuje grosze, ale leczenie tysiące złotych. Dzwonisz do hodowcy. Numer nieaktywny.
To nie jest wyjątkowa historia. To codzienność tysięcy polskich rodzin, które kupiły szczeniaka od pseudo-hodowcy – osoby, dla której pies to towar, a cierpienie zwierzęcia to koszt prowadzenia biznesu, który można zignorować.
Ten artykuł ma jeden cel: dać Ci wiedzę, żebyś nigdy nie znalazł się w tej sytuacji. Zobaczyć konkretne sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować. Nauczyć się rozpoznawać kłamstwa i manipulacje. Da Ci narzędzia do sprawdzenia hodowcy zanim pojedziesz oglądać szczeniaki. I wytłumaczy, dlaczego – nawet jeśli szczeniak wydaje się zdrowy – kupno od pseudo-hodowcy to finansowanie przestępczości i cierpienia.
Czym jest pseudo-hodowla
Pseudo-hodowla to miejsce, gdzie psy są traktowane jak maszyny do produkcji szczeniąt. Nie chodzi tu o miłość do rasy, pasję kynologiczną czy dbałość o dobrostan zwierząt. Chodzi wyłącznie o zysk – maksymalna liczba miotów przy minimalnych kosztach.
W pseudo-hodowli suki rodzą kilka razy w roku, często bez przerwy na regenerację. Żyją w ciasnych klatkach lub brudnych kojcach, bez kontaktu z ludźmi, bez spacerów, bez weterynarii. Nie są leczone gdy chorują. Nie są szczepione. Karmione najtańszą karmą lub resztkami. Gdy przestaną rodzić – są zabijane, porzucane lub sprzedawane „za symboliczną złotówkę” do kolejnej pseudo-hodowli.
Szczenięta rodzą się w takich warunkach często chore, źle zsocjalizowane, bez podstawowych szczepień. Są sprzedawane w wieku 4-5 tygodni (za wcześnie), często z fałszywymi dokumentami, bez badań weterynaryjnych. Wiele umiera w ciągu pierwszych tygodni po sprzedaży.
Różnica między hodowlą a pseudo-hodowlą
Kiedy osoba sprzedająca szczenięta to peudo-hodowla a kiedy legalna hodowla? Są tysiące uczciwych hodowców w Polsce, którzy traktują hodowlę poważnie, dbają o psy i sprzedają zdrowe, dobrze wysocjalizowane szczenięta. Jak ich odróżnić?
Prawdziwy hodowca:
- Hoduje jedną, maksymalnie dwie rasy — bo zna je doskonale
- Ma kilka lub kilkanaście psów, nie dziesiątki
- Zadaje Ci mnóstwo pytań o Twoje warunki, doświadczenie, styl życia
- Ma kolejkę na szczenięta – nie sprzedaje „od ręki”
- Zaprosi Cię do siebie, pokaże gdzie żyją psy
- Pokaże Ci matkę szczeniąt (zdrową, zaopiekowaną)
- Poda Ci dokładne informacje o rodzicach, badaniach zdrowotnych, rodowodach
- Ma umowę, dane kontaktowe, transparentnie odpowiada na pytania
- Utrzymuje kontakt po sprzedaży, interesuje się jak szczeniak się rozwija
- Odmówi sprzedaży jeśli uzna że nie nadajesz się na opiekuna
Pseudo-hodowca:
- Sprzedaje wiele ras jednocześnie
- Ma szczenięta „zawsze dostępne”
- Nie pyta o Twoje warunki — liczy się tylko że masz pieniądze
- Oferuje natychmiastową sprzedaż
- Nie chce się z Tobą spotykać w swoim miejscu — proponuje „w połowie drogi”
- Nie pokazuje matki lub pokazuje suczkę w złym stanie zdrowia
- Nie ma pełnej dokumentacji lub dokumenty są podejrzane
- Znika po sprzedaży lub blokuje kontakt
- Sprzeda każdemu, byleby zapłacił
- Typowe modele działania pseudo-hodowli
Farmy szczeniąt
Dziesiątki lub setki psów trzymanych w klatkach, często w prywatnych gospodarstwach lub opuszczonych budynkach. Suki rodzą non-stop. Szczenięta są wywożone i sprzedawane przez pośredników na targowiskach, przez internet, czasem wywożone za granicę.
Pseudo-hodowle „rodzinne”
Działają w prywatnych domach lub mieszkaniach. Z zewnątrz wyglądają lepiej niż farmy, ale zasada ta sama: maksymalna produkcja, minimalne koszty. Suki mają po 3-4 mioty rocznie, szczenięta trzymane w ciasnocie, bez socjalizacji.
Pośrednicy
Osoby które nie mają psów, tylko skupują szczenięta od pseudo-hodowli i odsprzedają dalej z marżą. Często udają hodowców. Spotykają się z kupującymi „w połowie drogi”, na parkingach, wymyślając historie o tym dlaczego nie można przyjechać do hodowli.
Sklepy zoologiczne (nielegalne)
Choć sprzedaż psów w sklepach zoologicznych jest w Polsce nielegalna, wciąż istnieją „salony” gdzie można kupić szczeniaka jak towar z półki. Każdy taki sklep zaopatruje się u pseudo-hodowców.
Sygnały ostrzegawcze – kiedy uciekać
To najważniejsza część tego artykułu. Poniżej znajdziesz konkretną listę sygnałów, które powinny wzbudzić Twoją czujność. Wystarczy jeden, żeby poważnie się zastanowić. Dwa lub więcej – uciekaj.
Ogłoszenie i pierwszy kontakt
Kilka ras jednocześnie w ofercie. Sprawdź historię ogłoszeń sprzedającego. Jeśli w ciągu roku sprzedaje labradory, buldogi francuskie, mopsy i yorkshire terriery – to nie hodowca, to pośrednik lub pseudo-hodowca. Prawdziwy hodowca specjalizuje się w jednej, maksymalnie dwóch rasach.
Szczenięta zawsze dostępne. Uczciwy hodowca ma 1-3 mioty rocznie i długą kolejkę rezerwacji. Jeśli dzwonisz i słyszysz „tak, mamy dostępne, może pan przyjechać dziś” – to podejrzane.
Brak pytań o Twoje warunki. Prawdziwy hodowca zadaje mnóstwo pytań: gdzie mieszkasz, czy masz doświadczenie z psami, ile masz czasu, czy masz dzieci, czy masz ogród. Pseudo-hodowca interesuje tylko czy masz pieniądze.
Presja czasowa. „To ostatni szczeniak, ktoś inny dzwonił, musisz się zdecydować teraz” – klasyczna manipulacja sprzedażowa. Uczciwy hodowca da Ci czas na przemyślenie decyzji.
Cena znacznie niższa od rynkowej. Jeśli rasowy szczeniak kosztuje na rynku 4000-6000 zł, a ktoś sprzedaje za 1500 zł – zastanów się dlaczego. Albo to nie jest ta rasa, albo pies jest chory, albo nie ma dokumentów, albo wszystkie te rzeczy naraz.
Brak informacji o rodzicach. „Matka jest u koleżanki”, „Ojciec mieszka daleko, nie mam zdjęć” – kłamstwa. Prawdziwy hodowca pochwali się rodzicami, pokaże zdjęcia, opowie o ich osiągnięciach, zdrowiu, charakterze.
Kontakt tylko przez telefon, brak adresu. Jeśli nie możesz znaleźć hodowli w Google, nie ma strony www, nie ma dokładnego adresu – to podejrzane. Sprawdź numer telefonu w wyszukiwarce – często te same numery pojawiają się w dziesiątkach ogłoszeń o różnych rasach.
Spotkanie i oglądanie szczeniąt
Spotkanie w połowie drogi. „Mogę przywieźć szczeniaka na stację benzynową / parking / do Pana miasta.” Dlaczego? Bo nie chce żebyś zobaczył gdzie żyją psy. Prawdziwy hodowca zaprasza do siebie – chce żebyś zobaczył warunki, poznał rodziców, poczuł się pewnie.
Nie można zobaczyć matki szczeniąt. To jeden z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych. Matka powinna być obecna, zdrowa, spokojna. Jeśli hodowca mówi że „matka nie lubi obcych i jest zamknięta w innym pokoju” albo „właśnie jest u weterynarza” – nie wierz. To najczęściej oznacza że albo matki w ogóle tam nie ma (szczenięta przywiezione z innego miejsca), albo jest w tak złym stanie że hodowca się wstydzi ją pokazać.
Matka jest wycieńczona, chuda, w złym stanie. Jeśli widzisz matkę, ale wygląda źle – wystające żebra, matowa sierść, apatia, brak zainteresowania szczeniakami – to znak że jest wykorzystywana bez przerwy, bez odpowiedniej opieki i regeneracji.
Nie można zobaczyć miejsca gdzie szczenięta się urodziły. Uczciwy hodowca pokaże Ci pokój/kojec gdzie szczenięta przyszły na świat, gdzie spędzają czas. Jeśli szczenięta są „przyniesione do salonu specjalnie na spotkanie” i nie możesz zobaczyć ich naturalnego środowiska – pytaj dlaczego.
Szczenięta w klatkach, bez zabawek, brudne. Zdrowe, dobrze zaopiekowane szczenięta powinny być w czystym, przestronnym miejscu, z zabawkami, kocykami, dostępem do wody. Jeśli siedzą w ciasnych klatkach, na gołej podłodze, w brudzie – uciekaj.
Brak kontaktu ze szczeniakami. Obserwuj jak hodowca wchodzi w interakcję ze szczeniakami. Prawdziwy hodowca głaszcze je, woła po imieniu, bawi się, zna ich temperamenty. Pseudo-hodowca traktuje je jak towar – bierze, pakuje, oddaje, bez emocji.
Kilka miotów jednocześnie w różnym wieku. Jeśli w jednym miejscu widzisz kilka miotów różnych ras w różnym wieku – to produkcja masowa, nie hodowla.
Dokumentacja
Jak wygląda prawidłowy proces wydawania rodowodu
To bardzo ważne, żebyś rozumiał jak POWINIEN wyglądać uczciwy proces zakupu szczeniaka z rodowodem ZKwP, bo wiele nieporozumień wynika z nieznajomości procedur.
Prawidłowy przebieg:
- Przy zakupie szczeniaka dostajesz metryke — to tymczasowy dokument potwierdzający że szczeniak pochodzi z konkretnego, zaaktowanego miotu. Metryka zawiera podstawowe dane: datę urodzenia, płeć, rasę, imię, numer miotu, dane rodziców, numer czipa.
- W umowie kupna-sprzedaży jest zapisane kto i kiedy zajmuje się wyrabianiem rodowodu — najczęściej to nabywca (Ty) zajmuje się tym po zakupie, bo rodowód wymaga wizyty u weterynarza z uprawnieniami i potwierdzenia tożsamości psa (sprawdzenie czipa, zgodności z opisem w metryce).
- Idziesz do weterynarza z uprawnieniami — nie każdy weterynarz może to zrobić, tylko ci którzy są upoważnieni przez ZKwP. Weterynarz sprawdza czy pies zgadza się z opisem w metryce, potwierdza numer czipa, wypełnia stosowny formularz.
- Składasz dokumenty w Zarządzie Okręgowym ZKwP — metryke, potwierdzenie od weterynarza, wypełniony wniosek o wydanie rodowodu.
- Opłacasz rodowód — koszt około 80-120 zł, zazwyczaj płaci nabywca (Ty).
- Po kilku tygodniach odbierasz gotowy rodowód z ZO ZKwP.
To jest normalny, uczciwy proces. Nie dostajesz rodowodu „od ręki” przy zakupie szczeniaka, bo rodowód wymaga potwierdzenia tożsamości psa przez uprawnionego weterynarza. To zabezpieczenie przed fałszerstwami.
Kiedy powinien zapalić Ci się sygnał ostrzegawczy:
Brak metryki przy zakupie. „Metrykę dostaniesz później”, „Jest w drodze”, „Zapomniałem, przyślę pocztą”. To niedopuszczalne. Metryka powinna być wydana przy zakupie szczeniaka. Bez metryki nie możesz wyrobić rodowodu.
Hodowca mówi że „sam załatwi rodowód” ale nie wyjaśnia procedury i nie ma tego w umowie. Jeśli hodowca deklaruje że sam wyrobi rodowód i go prześle – to może być prawda, ale MUSI być jasno zapisane w umowie: do kiedy rodowód ma być dostarczony, co się stanie jeśli go nie będzie, kto ponosi koszty. Bez tego w umowie – to puste obietnice.
Metryka wygląda podejrzanie. Prawdziwa metryka ZKwP ma konkretny wzór, pieczęcie, numer miotu, dane Zarządu Okręgowego. Jeśli dostajesz kartkę wydrukowaną na domowej drukarce z jakąś nieczytelną pieczątką – to falsyfikat.
Hodowca nie pokaże rodowodów rodziców. Nawet jeśli Ty dostajesz tylko metryke, hodowca MUSI pokazać Ci oryginalne rodowody obojga rodziców szczeniąt z wpisami o badaniach zdrowotnych. Jeśli odmawia, mówi że „ma w banku” albo „zapomniał” – to poważny sygnał ostrzegawczy.
Brak umowy kupna-sprzedaży określającej procedurę. Każda transakcja powinna być udokumentowana umową zawierającą: dane sprzedającego i kupującego (pełne imię, nazwisko, adres, PESEL/NIP), informacje o szczeniaku (rasa, płeć, data urodzenia, numer czipa, numer miotu z metryki), cenę, zasady wyrabiania rodowodu (kto się tym zajmuje, do kiedy, kto ponosi koszty), warunki gwarancji zdrowotnej, podpisy obu stron.
Brak numeru czipa lub czipowanie „za dopłatą”. Szczeniak w momencie sprzedaży (zwykle 8 tygodni) powinien być już zaczipowany. Numer czipa musi być wpisany w metryce. Od 2024 roku każdy pies w Polsce musi być zaczipowany – to obowiązek prawny. Jeśli hodowca mówi że „może pan zaczipować u swojego weterynarza” – to łamanie prawa i obejście rejestracji.
Brak książeczki szczepień lub niekompletne szczepienia. Szczeniak w wieku 8 tygodni powinien mieć już pierwsze szczepienie (zwykle w 6-7 tygodniu życia) i być odrobaczony minimum dwa razy. Książeczka zdrowia powinna być wypełniona przez weterynarza z pieczątką, podpisem i datą. Jeśli jej nie ma albo jest pusta – szczeniak najprawdopodobniej nie był u weterynarza, co oznacza że nie jest zaszczepiony i może być chory.
W skrócie: Uczciwy hodowca da Ci metryke przy zakupie, pokaże rodowody rodziców, wyjaśni cały proces wyrabiania rodowodu, poda kontakt do weterynarza z uprawnieniami (jeśli masz robić rodowód samodzielnie), wszystko będzie zapisane w umowie. Nieuczciwy będzie unikał odpowiedzi, dawał wymijające tłumaczenia i zniknie po transakcji.
Co zrobić gdy masz metryke ale rodowód nie przychodzi
Jeśli masz metryke i zgodnie z umową miałeś wyrobić rodowód samodzielnie, ale pojawił się problem:
- Sprawdź czy miot był aktowany – zadzwoń do najbliższego Zarządu Okręgowego ZKwP (kontakt na stronie zkwp.pl), podaj numer miotu z metryki i zapytaj czy miot jest w systemie. Jeśli tak – możesz spokojnie składać dokumenty. Jeśli nie – skontaktuj się z hodowcą i zapytaj dlaczego miot nie został zaaktowany.
- Jeśli hodowca miał sam wyrobić rodowód i minął termin z umowy – kontaktuj się telefonicznie i mailowo (dokumentuj próby kontaktu – screenshoty SMSów, emaili). Jeśli nie odpowiada przez 2-3 tygodnie – zgłoś sprawę do Zarządu Okręgowego ZKwP jako naruszenie regulaminu hodowlanego. Możesz też dochodzić swoich praw na drodze cywilnej jeśli w umowie było jasno zapisane że pies ma mieć rodowód.
- Jeśli okazało się że miotu w ogóle nie aktowano i nie będzie rodowodu – masz prawo dochodzić odszkodowania lub zwrotu pieniędzy jeśli w umowie było zapisane że kupujesz psa z rodowodem. Zachowaj wszystkie dowody: umowę, wiadomości, ogłoszenie, metryke (nawet jeśli fałszywą). Rozważ zgłoszenie sprawy na Policję jako oszustwo.
Zachowanie hodowcy
Niechęć do odpowiadania na pytania. Prawdziwy hodowca kocha swoją rasę i uwielbia o niej opowiadać. Jeśli pytasz o temperament rasy, problemy zdrowotne, wymagania – i słyszysz wymijające odpowiedzi lub zniecierpliwienie – to znak że osoba nie ma wiedzy lub nie chce jej ujawniać.
Brak wiedzy o rasie. Zadaj kilka konkretnych pytań o rasę: jakie ma typowe problemy zdrowotne, jakie są jej potrzeby ruchowe, czy łatwo się ją szkoli, jaki ma temperament. Jeśli hodowca nie potrafi odpowiedzieć albo opowiada bzdury – to znak że nie jest specjalistą, tylko handlarzem.
Presja „ostatni szczeniak”. „Został tylko jeden, za godzinę przyjeżdża kolejna osoba, musi pan się zdecydować teraz.” Manipulacja. Prawdziwy hodowca nigdy nie zmusza do decyzji pod presją czasu.
Oferowanie rabatu przy zakupie kilku szczeniąt. „Jeśli weźmie pan dwa, dam taniej.” To nie wyprzedaż w supermarkecie, to żywe stworzenia. Nikt kto traktuje psy poważnie nie oferuje „promocji 2 w cenie 1.5”.
Brak kontaktu po sprzedaży. Prawdziwy hodowca utrzymuje kontakt z nabywcami przez całe życie psa – pyta jak się rozwija, służy radą, chce widzieć zdjęcia. Jeśli po sprzedaży numer jest nieaktywny lub hodowca nie odbiera – to znak że nie interesuje go los sprzedanych szczeniąt.
Typowe kłamstwa i manipulacje pseudo-hodowców
Pseudo-hodowcy używają sprawdzonych technik manipulacji. Poznaj je, żeby się nie dać nabrać.
„To ostatni miot, suka idzie na emeryturę.” Sprawdź ile ma lat. Jeśli ma 2-3 lata – to nie emerytowany weteran, to młoda suka w pełni sił. „Emerytura” prawdopodobnie oznacza że zostanie sprzedana do kolejnej pseudo-hodowli lub zabita.
„Rodzice są u weterynarza właśnie teraz.” Jakim cudem akurat w momencie gdy przyjeżdżasz oba psy są u weterynarza? I dlaczego szczenięta są bez matki jeśli jeszcze ssą? To kłamstwo.
„Matka nie lubi obcych, dlatego jej nie pokażę.” Jeśli matka szczeniąt jest tak agresywna że nie można jej pokazać – to poważny problem temperamentu, który może być dziedziczny. A prawdopodobniej – matki po prostu tam nie ma.
„To moja rodzinna hodowla od pokoleń.” Poproś o nazwę hodowli (afiks) i sprawdź w bazie ZKwP na stronie zkwp.pl. Jeśli nie możesz jej znaleźć – to kłamstwo.
„Mam wszystkie badania, przyślę mailem.” I nigdy nie przysyła. Albo przysyła coś co wygląda na sfałszowane. Prawdziwy hodowca pokazuje oryginalne dokumenty badań na miejscu – RTG z opisem radiologa, wyniki testów genetycznych, badania okulistyczne.
„Szczeniak jest taki mały bo to miniaturka/tea cup/special size.” Jeśli szczeniak jest wyraźnie mniejszy od rodzeństwa, może być niedożywiony, chory lub pochodzić z innego, młodszego miotu. „Mini” wersje ras (zwłaszcza yorków, shih tzu, pommeranów) to często efekt chorego rozmnażania – kojarzenie psów z problemami wzrostu, karłowatością – i niosą ze sobą poważne problemy zdrowotne.
„Możesz wziąć teraz, zapłacić później.” Pozornie uczciwe – ale często oznacza że sprzedający wie że szczeniak jest chory i chce go pozbyć się szybko zanim problem się ujawni. Wtedy „nie odbiera telefonu” i „zmienił numer”.
„Dużo osób pyta, musisz się zdecydować.” Klasyczna presja sprzedażowa. Nie daj się. Prawdziwy hodowca z kolejką na szczenięta nie musi przekonywać nikogo pod presją.
Prawdziwe historie – żeby wiedzieć że to nie teoria
Historia 1: „Labradorek” który nigdy nie urósł
Rodzina kupiła szczeniaka labradora za 2000 zł przez OLX. Hodowca pokazał zdjęcia rodziców (znalezione w internecie), obiecał metryke i rodowód „za miesiąc, jak będzie z ZKwP”. Szczeniak był słodki, zdrowy. Po roku okazało się że pies waży 12 kg i wygląda jak mieszaniec cocker spaniel z czymś nieznanym. Metryki nigdy nie było. Hodowca nie odbierał telefonu. Rodzina kocha psa – ale nigdy nie był labradorem i nigdy nie będzie miał 30 kg.
Historia 2: Parwowiroza po tygodniu
Para kupiła buldoga francuskiego za 5000 zł. Szczeniak miał „książeczkę zdrowia” z jednym szczepieniem i metryke wyglądającą na prawdziwą. Po 5 dniach w domu zaczął wymiotować krwią. Diagnoza: parwowiroza – śmiertelna choroba wirusowa, przed którą chroni szczepienie. Leczenie kosztowało 6000 zł i trwało miesiąc. Szczeniak przeżył cudem. Okazało się że szczepienie w książeczce było fałszywe – weterynarz którego pieczątka była w książeczce nie istniał, adres kliniki był zmyślony, numer telefonu nieaktywny. Metryka też była podrobiona – numer miotu nie istniał w systemie ZKwP.
Historia 3: Szczeniak z wadą serca
Kobieta kupiła yorka za 3000 zł na Facebooku. Hodowca zgodził się na spotkanie na parkingu – „bo akurat będzie w tym mieście”. Przekazał szczeniaka, „metryke” (kartka A4 z pieczątką) i odjechał. Po dwóch tygodniach szczeniak zaczął mieć problemy z oddychaniem – sapał, kaszlał, nie chciał się bawić. Weterynarz wykrył ciężką wadę serca – wrodzoną, nieoperacyjną. Szczeniak żył 4 miesiące i umarł we śnie. Kobieta do dziś ma traumę i nie może patrzeć na zdjęcia yorków.
Historia 4: Sześć ras w jednym miejscu
Mężczyzna pojechał obejrzeć szczeniaki golden retrievera na podstawie ogłoszenia z OLX. Przyjechał pod adres – zniszczony dom na wsi. W środku: klatki z golden retrieverami, labradorami, husky, bernardynami, owczarkami niemieckimi i yorkshire terrierami. Wszystkie psy w ciasnych klatkach, brudne, bez dostępu do wody, szczenięta leżące w kałach. Dwie suki karmiły szczenięta jednocześnie – wyglądały jak szkielety. „Hodowca” kazał wybrać szczeniaka i zapłacić. Mężczyzna odmówił i wyszedł. Zgłosił sprawę do Inspekcji Weterynaryjnej. Nigdy nie dowiedział się co się stało – służby nie informują o wynikach kontroli.
Gdzie pseudo-hodowcy znajdują ofiary
OLX, Gratka, Facebook Marketplace
Największe źródło ogłoszeń. Pseudo-hodowcy zakładają dziesiątki kont, zmieniają numery telefonów, publikują setki ogłoszeń. Używają profesjonalnie wyglądających zdjęć (często kradzionych z internetu lub robionych jednorazowo „na pokaz”). Nie daj się nabrać na ładne ogłoszenie – sprawdzaj każdego sprzedawcę.
Jak rozpoznać pseudo-hodowlę w ogłoszeniu:
- Ten sam numer telefonu pojawia się w ogłoszeniach wielu różnych ras.
- Brak konkretnego adresu – tylko „województwo” lub miasto bez ulicy.
- Zdjęcia szczeniąt wyglądają jak stockowe (za ładne, za profesjonalne, idealne oświetlenie).
- Kopiuj fragmenty tekstu ogłoszenia i wklej w Google – często te same opisy pojawiają się w dziesiątkach ogłoszeń różnych sprzedawców.
- Brak informacji o rodzicach, badaniach, afiksie hodowli.
- Cena znacznie niższa niż rynkowa dla danej rasy.
Sklepy zoologiczne sprzedające szczenięta
Oficjalnie nielegalne w Polsce od lat, ale wciąż istnieją. Szczególnie w mniejszych miejscowościach i na obrzeżach dużych miast. Jeśli widzisz sklep ze szczeniakami w wystawie lub w klatkach wewnątrz – to 100% pewności że pochodzą od pseudo-hodowcy. Każdy zakup w takim miejscu finansuje przemysł cierpienia. Nie kupuj „żeby uratować” – zgłoś do Inspekcji Weterynaryjnej i nagłośnij sprawę.
Targowiska i bazary
Szczenięta sprzedawane na targowiskach jak towar, w kartonach, klatkach transportowych lub po prostu trzymane na smyczy. Często bez żadnych dokumentów, chore, za młode (4-5 tygodni), nie szczepione. To najbardziej drastyczna forma handlu zwierzętami w Polsce i wciąż w wielu miejscach tolerowana przez władze. Jeśli widzisz – nie kupuj, zgłoś.
Instagram i TikTok
Nowa fala oszustów wykorzystujących media społecznościowe. Śliczne profile pełne zdjęć i filmików ze szczeniakami. Profesjonalne opisy, hashtagi, tysiące followersów (często kupione). Kontakt przez DM, przelewy na konto prywatne. W najlepszym przypadku – szczeniak przyjeżdża chory lub to nie ta rasa. W najgorszym – pieniądze przelane, szczeniak nigdy nie przyjeżdża, profil znika. Trudniejsze do wykrycia bo wyglądają profesjonalnie i „modnie”. Zawsze sprawdzaj sprzedawcę poza social mediami – szukaj ich w Google, sprawdzaj afiks w ZKwP, dzwoń i pytaj o możliwość wizyty.
Jak sprawdzić hodowcę ZANIM pojedziesz
Nie jedź na oślep. Przygotuj się. Oto lista rzeczy które musisz zrobić zanim zdecydujesz się na spotkanie.
1. Wyszukaj nazwę hodowli + „opinie” w Google
Wpisz afiks, nazwę hodowli, numer telefonu, imię i nazwisko hodowcy które podał w ogłoszeniu. Sprawdź czy pojawiają się negatywne opinie, ostrzeżenia, posty na forach kynologicznych. Poszukaj też na grupach Facebook’owych o danej rasie – tam ludzie często ostrzegają się nawzajem przed nieuczciwymi hodowcami.
2. Sprawdź afiks w bazie ZKwP
Jeśli hodowca twierdzi że działa pod ZKwP i ma afiks – sprawdź na oficjalnej stronie zkwp.pl czy ten afiks istnieje. Poproś o pełną nazwę afiksu (nazwa hodowli) i znajdź go w bazie zarejestrowanych hodowców. Jeśli hodowca odmawia podania afiksu lub mówi że „jeszcze go nie ma ale będzie” – to sygnał ostrzegawczy.
3. Zapytaj o numery czipów rodziców i sprawdź je
Każdy pies powinien mieć numer czipa. Poproś o numery czipów obojga rodziców szczeniąt i sprawdź je w rejestrze. Możesz sprawdzić w bazie Safe Animal (https://www.safe-animal.eu/) – międzynarodowa baza zaczipowanych zwierząt. Jeśli psy nie są zarejestrowane – pytaj dlaczego. Może oznaczać że psy nie są zaczipowane (łamanie prawa) lub że hodowca unika rejestracji.
4. Poproś o dane weterynarza prowadzącego
Prawdziwy hodowca ma swojego weterynarza, który zna jego psy, prowadzi dokumentację, wykonuje badania. Zapytaj o nazwę kliniki weterynaryjnej i numer telefonu. Możesz zadzwonić (dyskretnie, bez podawania szczegółów) i zapytać czy znają daną hodowlę – uczciwy weterynarz który współpracuje z hodowcą potwierdzi znajomość.
5. Poproś o aktualne zdjęcia/filmy środowiska
Zanim pojedziesz, poproś o aktualne zdjęcia lub krótkie video (może być na Whatsapp lub Messenger) pokazujące gdzie żyją szczenięta i rodzice. Poproś żeby na filmie było widać datę (dzisiejszą gazetę, telefon z datą). Jeśli hodowca odmawia albo wysyła stare zdjęcia stockowe – to sygnał ostrzegawczy. Prawdziwy hodowca chętnie pokaże warunki w jakich trzyma psy, bo jest z nich dumny.
6. Zapytaj o wcześniejsze mioty i kontakt do poprzednich nabywców
Poproś o kontakt (mail, telefon) do kogoś kto kupił szczeniaka z poprzedniego miotu tej samej suki. Uczciwy hodowca chętnie poda kontakt – ludzie zadowoleni z zakupu chętnie polecają hodowcę. Jeśli hodowca mówi że „nie może podać danych bez zgody nabywców” (co jest zrozumiałe ze względu na RODO) – zaproponuj że poda Twój kontakt poprzednim nabywcom i oni do Ciebie oddzwonią jeśli zechcą. Jeśli nikt nie oddzwoni przez kilka dni – to podejrzane.
7. Sprawdź jak długo działa ogłoszenie i ile ma ogłoszeń
Jeśli szczenięta są „ciągle dostępne” przez wiele tygodni – to znak że coś jest nie tak. Dobre szczenięta od renomowanego hodowcy rozchodzą się w dni lub tygodnie, nie miesiące. Jeśli widzisz że ten sam sprzedawca ma dziesiątki aktywnych ogłoszeń o różnych rasach – to stuprocentowo pseudo-hodowca lub pośrednik.
Co zrobić gdy podejrzewasz że kupiłeś psa od pseudo-hodowcy
Już kupiłeś szczeniaka i zaczynasz podejrzewać że coś jest nie tak – dokumenty wyglądają podejrzanie, szczeniak zachorował, hodowca nie odbiera telefonu. Co teraz?
Natychmiast do weterynarza – pełne badanie
To najważniejsze. Niezależnie od tego co dalej zrobisz z hodowcą – szczeniak potrzebuje teraz opieki. Umów wizytę u dobrego weterynarza i poproś o pełne badanie: wywiad (pytania o pochodzenie, szczepienia, odrobaczanie), badanie fizykalne, sprawdzenie czy szczepienia były prawdziwe (można to częściowo zweryfikować przez kontakt do kliniki która miała szczepić), odrobaczenie, sprawdzenie numeru czipa i czy jest zarejestrowany. Jeśli szczeniak wykazuje jakiekolwiek objawy choroby – diagnostyka. Weterynarz może wykryć problemy które nie są widoczne dla laika: odwodnienie, niedożywienie, choroby skóry, pasożyty, choroby wirusowe w inkubacji. Dokumentuj wszystko – wyniki badań, diagnozy, paragony, faktury. To będzie Twój dowód jeśli zdecydujesz się na zgłoszenie lub dochodzenie roszczeń.
Dokumentuj wszystko co masz
- Zapisz i zabezpiecz wszystkie dowody:
- Wszystkie wiadomości SMS i czaty (screenshoty)
- Emaile wymieniane z hodowcą
- Zdjęcia ogłoszenia (rób screeny – ogłoszenia często znikają)
- Umowa kupna-sprzedaży (jeśli była)
- Metryka, „rodowód”, książeczka szczepień (nawet jeśli fałszywe)
- Paragony, potwierdzenia przelewu
- Zdjęcia/filmy zrobione u hodowcy (jeśli robiłeś)
- Dane hodowcy: imię, nazwisko, adres, numer telefonu, numer konta
- Im więcej dowodów, tym łatwiej będzie Ci cokolwiek udowodnić później.
Zgłoś do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii
Powiatowy Inspektorat Weterynarii (PIW) zajmuje się nadzorowaniem warunków utrzymania zwierząt i egzekwowaniem prawa. Jeśli wiesz gdzie fizycznie znajduje się hodowla (masz adres) i podejrzewasz że:
Psy są trzymane w nieodpowiednich warunkach
Szczenięta były sprzedawane bez szczepień/odrobaczenia
Hodowca prowadzi nielegalną działalność na dużą skalę
– możesz złożyć zawiadomienie do PIW w powiecie gdzie znajduje się hodowla. Inspekcja może przeprowadzić kontrolę. Niestety, PIW często ma ograniczone zasoby i nie wszystkie zgłoszenia kończą się interwencją, ale warto próbować.
Zgłoś do ZKwP (jeśli hodowca działał pod ZKwP)
Jeśli hodowca twierdził że działa pod ZKwP, miał afiks i sprzedał Ci psa z metryką ZKwP, a Ty odkryłeś że:
Miot nie był aktowany (metryka fałszywa)
Warunki hodowli są nieodpowiednie
Hodowca łamie regulamin (np. więcej niż 1 miot rocznie od suki)
– zgłoś to do najbliższego Zarządu Okręgowego ZKwP (kontakt na zkwp.pl). ZKwP może przeprowadzić kontrolę hodowli i w skrajnych przypadkach cofnąć prawo hodowli (odebrać afiks). To nie rozwiąże Twojego problemu bezpośrednio, ale może uchronić innych ludzi przed tym samym hodowcą.
Zgłoś do organizacji prozwierzęcych
Fundacje i stowarzyszenia zajmujące się ochroną zwierząt czasem podejmują interwencje w pseudo-hodowlach – zwłaszcza gdy sprawa jest poważna i dobrze udokumentowana. Organizacje takie jak Otwarte Klatki, Viva, lokalne fundacje prozwierzęce – mogą pomóc w dokumentowaniu warunków, zgłaszaniu do odpowiednich służb, nagłaśnianiu sprawy medialnie (jeśli się na to zgodzisz). Nie zawsze mają możliwość działania, ale warto spróbować.
Rozważ zgłoszenie na Policję
Jeśli zostałeś oszukany – czyli:
Sprzedano Ci psa innej rasy niż deklarowano
Sprzedano Ci psa bez obiecanych dokumentów (rodowodu/metryki) i odmawia zwrotu pieniędzy
Sprzedano Ci świadomie chorego psa jako zdrowego
Hodowca zniknął po transakcji i nie można go znaleźć
– możesz złożyć zawiadomienie o przestępstwie oszustwa (art. 286 Kodeksu Karnego) na najbliższym komisariacie Policji. Musisz mieć dowody: umowę, korespondencję, ogłoszenie, dane sprawcy. Policja nie zawsze podejmuje takie sprawy (często uznaje je za „spory cywilne”), ale jeśli masz konkretne dowody – warto spróbować. W przypadku poważnych przestępstw (znęcanie się nad zwierzętami, prowadzenie nielegalnej hodowli na dużą skalę) Policja może wszcząć postępowanie.
Rozważ dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej
Jeśli straciłeś pieniądze przez oszustwo hodowcy i masz jego dane – możesz pozwać go do sądu o zwrot kosztów, odszkodowanie lub naprawienie szkody. To długi i kosztowny proces (opłaty sądowe, ewentualnie prawnik), ale w oczywistych przypadkach oszustwa – możliwy do wygrania. Szczególnie jeśli masz pisemną umowę która jasno określała co dostajesz za pieniądze (np. „szczeniak rasy X z rodowodem ZKwP”) a tego nie dostałeś.
Podziel się swoją historią publicznie – ostrzeż innych
Napisz post na Facebooku, grupach kynologicznych (np. grupy „Adopcje i psy do odrobienia”, grupy rasowe), forach internetowych, portalach opinii. Opisz co się stało – podaj fakty, datę, miejsce, nazwisko hodowcy (lub przynajmniej pseudonim/nick z ogłoszenia), numer telefonu (jeśli masz). Możesz ostrzec dziesiątki innych ludzi przed tą samą osobą.
Uważaj żeby nie przekroczyć granic prawa: nie używaj obelg, nie pisz nieprawdy, operuj faktami które możesz udowodnić. Zamiast „ten sukinsyn to oszust” napisz: „kupiłam szczeniaka od osoby X, szczeniak zachorował po 3 dniach na parwowirozę mimo obiecanego szczepienia, hodowca nie odbiera telefonu, załączam dokumenty”. To jest legalne i skuteczne.
Jak kupić BEZPIECZNIE – pozytywny plan działania
Dosyć strachu. Teraz konkretny plan jak kupić zdrowego szczeniaka od uczciwego hodowcy, krok po kroku.
Krok 1: Wybierz rasę świadomie
Nie kupuj psa impulsywnie bo jest ładny na zdjęciu. Każda rasa ma swoje potrzeby, temperament, problemy zdrowotne. Przeczytaj o rasie którą rozważasz — na portalach kynologicznych, w klubach rasowych, porozmawiaj z ludźmi którzy mają psy tej rasy. Upewnij się że rasa pasuje do Twojego stylu życia, mieszkania, doświadczenia.
Krok 2: Znajdź hodowcę przez sprawdzone źródła
Gdzie szukać dobrego hodowcy:
Kluby rasowe – Każda rasa ma swój klub (np. Polski Klub Labradora Retrievera, Polski Klub Owczarka Niemieckiego). Na stronie klubu znajdziesz listę zarejestrowanych hodowców z afiksami, często z kontaktem i opisem hodowli.
Strona ZKwP – Na zkwp.pl jest baza hodowców z afiksami. Możesz przeglądać według rasy.
Polecenia od znajomych – Najlepsza metoda. Znajdź kogoś kto ma psa tej rasy i jest zadowolony – zapytaj skąd pochodzi, czy poleca hodowcę. Osobiste rekomendacje są bezcenne.
Wystawy psów rasowych – Idź na wystawę (terminarz na zkwp.pl). Zobaczysz żywych przedstawicieli rasy, poznasz hodowców, porozmawiasz z właścicielami psów. Możesz zadawać pytania, obserwować jak właściciele traktują swoje psy.
Krok 3: Pierwszy kontakt z hodowcą – zadaj pytania
Przygotuj listę pytań przed rozmową telefoniczną lub mailową:
- Ile miotów rocznie ma ta suka?
- Ile lat ma suka? Który to jej miot?
- Jakie badania zdrowotne mają rodzice? (poproś o konkretne: HD/ED, oczy, testy genetyczne)
- Czy mogę zobaczyć oryginalne wyniki badań i rodowody rodziców?
- Czy mogę przyjechać i zobaczyć gdzie żyją psy i szczenięta?
- Czy mogę zobaczyć matkę szczeniąt przy następnej wizycie?
- Jakie szczepienia i odrobaczenia będzie miał szczeniak przy odbiorze?
- Czy dostanę metryke przy zakupie? Kto zajmuje się wyrabianiem rodowodu?
- Jaka jest umowa kupna-sprzedaży? Czy są jakieś gwarancje zdrowotne?
- Czy utrzymujecie kontakt z nabywcami po sprzedaży?
- Co się stanie jeśli u szczeniaka wykryjemy chorobę genetyczną w pierwszym roku życia?
- Czy mogę dostać kontakt do kogoś kto kupił szczeniaka z poprzedniego miotu?
Obserwuj jak hodowca odpowiada. Prawdziwy hodowca odpowie szczegółowo, chętnie, bez zniecierpliwienia. Nieuczciwy będzie wymijał, unikał konkretów, denerwował się.
Krok 4: Wizyta u hodowcy – co MUSISZ zobaczyć
Umów się na wizytę (a najlepiej kilka wizyt w odstępie tygodnia-dwóch, żeby zobaczyć szczenięta w różnym wieku). To co absolutnie musisz zobaczyć:
Matkę szczeniąt – zdrową, w dobrej kondycji, nie wyczerpaną, zainteresowaną szczeniakami. Obserwuj jak się zachowuje – czy jest spokojna, czy boi się ludzi, czy jest agresywna. Temperament matki często dziedziczy się na szczenięta.
Miejsce gdzie szczenięta się urodziły i gdzie żyją – czyste, przestronne, z zabawkami, kocykami, dostępem do wody. Szczenięta powinny być socjalizowane – oswojone z ludźmi, dotykaniem, hałasami domowymi. Nie trzymane w piwnicy lub garażu z dala od ludzi.
Rodowody obojga rodziców – oryginały z hologramem FCI, pieczęciami ZKwP. Sprawdź czy dane w rodowodach (imiona, numery) zgadzają się z tym co mówi hodowca. Zwróć uwagę na wpisy o badaniach zdrowotnych (powinny być na odwrocie lub w osobnych załącznikach).
Wyniki badań zdrowotnych rodziców – oryginalne dokumenty: RTG stawów biodrowych i łokciowych (HD/ED) z opisem certyfikowanego radiologa Badanie okulistyczne (jeśli wymagane dla rasy) Wyniki testów genetycznych (jeśli wymagane) Sprawdź daty – badania powinny być aktualne, zrobione u prawdziwego weterynarza (pieczęć, podpis).
Książeczkę szczepień szczenięcia – z wpisem o pierwszym szczepieniu (zwykle w 6-7 tygodniu życia), odrobaczeniach. Sprawdź czy wypełniona przez weterynarza (pieczątka, podpis, data, nazwa szczepionki).
Ojca szczeniąt (opcjonalnie) – często ojciec mieszka u innego hodowcy (to normalne), ale hodowca powinien mieć zdjęcia, rodowód, wyniki badań. Jeśli ojciec też mieszka u tego samego hodowcy – świetnie, możesz go zobaczyć.
Jeśli któregokolwiek z tych elementów brakuje (poza ojcem) – pytaj dlaczego i nie daj się zbić z tropu wymówkami. Brak matki, brak rodowodów rodziców, brak badań – to są duże sygnały ostrzegawcze.
Krok 5: Obserwuj szczenięta i hodowcę
Jak wyglądają szczenięta: czy są żywe, ciekawe, chętne do zabawy? Czy mają błyszczącą sierść, czyste oczy i uszy, czy są odpowiednio odżywione (nie za chude, nie za grube)? Czy żadne nie jest wyraźnie słabsze od innych?
Jak hodowca traktuje szczenięta: czy je głaszcze, bierze na ręce, zna ich charaktery i temperamenty? Czy mówi o nich z czułością czy jak o towarze? Prawdziwy hodowca kocha swoje psy – to jest widoczne.
Krok 6: Umowa kupna-sprzedaży – co MUSI w niej być
Nie kupuj psa bez pisemnej umowy. Umowa to Twoje zabezpieczenie. Powinna zawierać:
- Dane sprzedającego: imię, nazwisko, adres zamieszkania, PESEL lub NIP (jeśli prowadzi działalność), nazwa hodowli (afiks jeśli ma)
- Dane kupującego: Twoje imię, nazwisko, adres, PESEL
- Dane szczeniaka: rasa, płeć, umaszczenie, data urodzenia, imię, numer czipa, numer miotu (z metryki)
- Cena i forma płatności: ile płacisz, czy gotówką czy przelewem, czy całość od razu czy w ratach
- Dokumenty które otrzymujesz przy zakupie: metryke szczenięcia, książeczkę szczepień, umowę
- Zasady wyrabiania rodowodu: kto się tym zajmuje (hodowca czy nabywca), do kiedy ma być gotowy, kto ponosi koszty, co się stanie jeśli rodowodu nie będzie
- Gwarancja zdrowotna: czy hodowca daje jakąkolwiek gwarancję na choroby genetyczne (np. 1-2 lata), co się stanie jeśli u szczeniaka wykryje się poważną chorobę wrodzoną (zwrot pieniędzy? wymiana na innego szczeniaka?)
- Warunki odstąpienia od umowy: czy możesz oddać szczeniaka jeśli okaże się że nie możesz się nim zaopiekować (dobry hodowca zawsze chce odzyskać psa zamiast żeby trafił do schroniska)
- Klauzula o zakazie reprodukcji (opcjonalnie): hodowca może zastrzec że szczeniak nie może być używany do hodowli bez jego zgody
- Podpisy obu stron i data
Przeczytaj umowę uważnie przed podpisaniem. Jeśli czegoś nie rozumiesz – pytaj. Jeśli hodowca odmawia podpisania umowy lub podaje niepełne dane – nie kupuj.
Krok 7: Odbierz szczeniaka i co dostaniesz
Przy odbiorze szczeniaka (zwykle w 8-9 tygodniu życia) dostajesz:
- Szczeniaka zdrowego, żywego, zaczipowanego
- Metryke szczenięcia (oryginał, z pieczęciami ZKwP)
- Książeczkę szczepień z wpisem o pierwszym szczepieniu
- Umowę kupna-sprzedaży (podpisaną przez obie strony, w dwóch egzemplarzach – jeden dla Ciebie)
- Opcjonalnie: próbkę dotychczasowej karmy (żeby stopniowo przechodzić na nową), ulubioną zabawkę (żeby szczeniak miał coś ze znajomym zapachem)
- Hodowca powinien też przekazać Ci instrukcje: jak karmić (ile, jak często), kiedy następne szczepienie, kontakt do swojego weterynarza (opcjonalnie), kontakt do siebie (z prośbą żebyś się odzywał jak szczeniak się rozwija).
Krok 8: Po zakupie – co dalej
W ciągu 24-48 godzin od odbioru szczeniaka jedź z nim do SWOJEGO weterynarza na kontrolne badanie. Nawet jeśli szczeniak wygląda zdrowo. Weterynarz sprawdzi stan ogólny, potwierdzi że szczepienie było prawdziwe (może zadzwonić do kliniki która szczepiła), doradzi co do dalszej opieki.
Jeśli odkryjesz jakiekolwiek problemy zdrowotne w pierwszych dniach – od razu kontakt do hodowcy. Uczciwy hodowca będzie zaniepokojony i chętny do pomocy.
Utrzymuj kontakt z hodowcą – wysyłaj zdjęcia jak szczeniak rośnie, pytaj o porady. Dobry hodowca zawsze chce wiedzieć jak się mają jego „dzieci”.
Dlaczego dobre szczenię kosztuje tyle ile kosztuje
Uczciwy hodowca ma realne koszty, które musisz zrozumieć żeby wiedzieć czy cena jest uczciwa:
Przed miotem:
- Wystawy psów (żeby rodzice dostali wymagane oceny): 500-1500 zł
- Badania zdrowotne rodziców (RTG HD/ED, oczy, testy genetyczne): 1000-2500 zł
- Opłaty ZKwP (afiks, składki członkowskie): 200-500 zł rocznie
Podczas ciąży i po porodzie:
- Badania weterynaryjne suki (USG, kontrola): 300-600 zł
- Karma wysokiej jakości dla ciężarnej i karmiącej suki: 500-1000 zł
- Ewentualne komplikacje porodu (cesarskie cięcie): 1500-3000 zł (jeśli zajdzie potrzeba)
Pierwsze 8 tygodni życia szczeniąt:
- Karma dla suki i szczeniąt: 1000-2000 zł
- Szczepienia szczeniąt: 100-150 zł x liczba szczeniąt
- Czipowanie szczeniąt: 50-80 zł x liczba szczeniąt
- Odrobaczanie: 50-100 zł (dla całego miotu)
- Aktowanie miotu przez inspektora ZKwP: 300-500 zł
- Metryki szczeniąt: 50-80 zł x liczba szczeniąt
- Prąd, ogrzewanie, woda (8 tygodni intensywnej opieki): 300-500 zł
Czas i praca:
- 8 tygodni praktycznie non-stop opieki nad szczeniakami – karmienie co kilka godzin pierwszych tygodni, sprzątanie, socjalizacja, czuwanie w nocy
- To jest praca pełnoetatowa przez 2 miesiące
Łącznie: Przy miocie 6 szczeniąt koszty wynoszą około 8000-12000 zł. Jeśli szczeniak kosztuje 4000-5000 zł, a w miocie jest 6 sztuk – to daje przychód 24000-30000 zł. Po odjęciu kosztów (10000 zł) zostaje 14000-20000 zł „zysku” – ale to za dwa miesiące bardzo intensywnej pracy, noce bez snu, ryzyko komplikacji, ryzyko utraty suki lub szczeniąt podczas porodu.
Dla porównania: pseudo-hodowla nie robi badań (oszczędza 2000 zł), nie szczepii (oszczędza 1000 zł), karmi najtaniej (oszczędza 1500 zł), nie płaci ZKwP (oszczędza 1000 zł), trzyma psy w fatalnych warunkach (oszczędza na ogrzewaniu, przestrzeni). Jego koszt na miot to może 2000-3000 zł. Może sprzedawać po 2000 zł za sztukę i wciąż zarabiać – ale kosztem zdrowia i życia psów.
Teraz rozumiesz dlaczego uczciwe szczenię kosztuje 4000-6000 zł a nie 1500 zł.
Adopcja jako alternatywa – rozważ zanim kupisz
Zanim kupisz rasowego szczeniaka – poważnie rozważ adopcję.
Schroniska w Polsce są przepełnione psami – w tym tysiącami psów rasowych. Labradory, golden retrievery, owczarki niemieckie, husky, shih tzu, yorkshire terriery – wszystkie te rasy regularnie trafiają do schronisk. Skąd? Wielu z nich to ofiary pseudo-hodowli – uciekły, zostały porzucone gdy zachorowały lub gdy właściciele nie poradzili sobie z opieką, zostały odebrane przez służby w interwencjach.
Zalety adopcji dorosłego psa:
Wiesz jaki ma charakter – nie zgadywanie jak będzie jako dorosły. Możesz spotkać się z psem kilka razy, zobaczyć jak reaguje na różne sytuacje.
Często jest już podstawowo wyszkolony – zna komendy, potrafi chodzić na smyczy, jest przyzwyczajony do domu.
Koszty niższe niż zakup szczeniaka – adopcja ze schroniska kosztuje 200-500 zł (pokrycie kosztów szczepień i kastracji/sterylizacji).
Ratujesz życie – dosłownie. Psy w schroniskach mają ograniczony czas. Adopcja to druga szansa.
Unikasz wspierania rynku rozrodu – każdy zakup szczeniaka generuje popyt na kolejne mioty. Adopcja nie.
Wady (trzeba być uczciwym):
Możliwa trauma z przeszłości – psy ze schronisk mogą mieć lęki, problemy behawioralne wynikające z przeszłych doświadczeń. Nie wszystkie, ale trzeba być gotowym na pracę.
Nie znasz pełnej historii – czasem nie wiesz co pies przeżył, jakie ma problemy zdrowotne.
Jeśli zależy Ci na konkretnej rasie i konkretnych cechach (np. pies do sportu, do wystawy, do hodowli) – adopcja może nie być opcją.
Są też organizacje które ratują psy bezpośrednio z pseudo-hodowli i pseudo-hodowli – wykupują je (płacąc symboliczną kwotę, żeby pseudo-hodowca nie zarabiał), leczą, rehabilitują i szukają dla nich domów. To psy które widziały piekło – i zasługują na drugie życie. Jeśli czujesz że możesz dać takiemu psu dom – to jedna z najpiękniejszych form pomocy.
Ważne: Nie kupuj szczeniaka od pseudo-hodowcy „żeby go uratować” – o tym za chwilę.
Nie wspieraj pseudo-hodowli nawet „żeby uratować szczeniaka” – dlaczego to nie działa
To najtrudniejsza zasada, ale najważniejsza.
Widzisz ogłoszenie. Szczeniak wygląda smutno. Trzymany w klatce, brudny, wyraźnie zaniedbany. Albo widzisz psa na targowisku – skulony w kartonie, przerażony. Serce Ci pęka. Myślisz: „kupię go, żeby go uratować. Przynajmniej ten jeden będzie miał lepsze życie.”
Nie rób tego.
- Zrozum mechanizm: Każdy zakup od pseudo-hodowcy to sygnał dla niego że jego biznes działa. Każda złotówka którą zapłacisz trafi na:
- Kolejne kojarzenie suk
- Kolejne mioty w tych samych warunkach
- Kolejne szczenięta które będą cierpiały
- Uratowujesz jednego szczeniaka – ale finansujesz cierpienie dziesiątek kolejnych. To jest pułapka w którą wpadają ludzie o dobrych sercach – i która sprawia że pseudo-hodowle dalej działają.
Co zrobić zamiast kupować:
- Jeśli widzisz psy w fatalnych warunkach – zgłoś: Inspekcja Weterynaryjna, Policja, organizacje prozwierzęce. Podaj dokładny adres, zrób zdjęcia (dyskretnie), opisz co widziałeś.
- Jeśli widzisz sprzedaż szczeniąt na targowisku – zgłoś: to nielegalne i można to zgłosić do straży miejskiej, Inspekcji Weterynaryjnej.
- Nagłośnij sprawę: posty w social mediach, grupy FB, fora. Im więcej ludzi będzie wiedziało o konkretnej pseudo-hodowli – tym mniej znajdzie nabywców.
- Wspieraj organizacje ratunkowe: które wykupują psy z pseudo-hodowli (płacąc minimalną kwotę, tylko żeby pies nie został zabity) i rehabilitują je. Możesz im pomóc finansowo (darowizny), wolontariatem, domem tymczasowym.
- Ale nie kupuj. Cierpienie którego chcesz uniknąć – tylko się przedłuży jeśli zapłacisz za szczeniaka.
Ty decydujesz jaki będzie rynek
Pseudo-hodowle istnieją bo jest na nie popyt. Ludzie kupują bo:
- Nie wiedzą czego szukać – teraz już wiesz
- Chcą szybko – a znalezienie dobrego hodowcy wymaga czasu i cierpliwości
- Chcą tanio – ale „tanio” oznacza że ktoś (pies) płaci cenę
- Dają się nabrać na manipulacje – teraz już znasz te techniki
- Każdy zakup od pseudo-hodowcy to głos w referendum: „tak, zgadzam się na to że psy żyją w klatkach, rodzą bez przerwy, nie są leczone i umierają gdy przestaną być użyteczne.”
- Każda odmowa zakupu – każde „nie kupię tu, bo to nie wygląda dobrze” – to głos przeciwny.
- Popyt napędza podaż. Bez kupujących pseudo-hodowle znikną. To tak proste – i tak trudne jednocześnie, bo wymaga:
- Cierpliwości (poczekać kilka miesięcy na dobrego hodowcę zamiast kupić „tu i teraz”)
- Badania tematu (sprawdzać, pytać, weryfikować zamiast wierzyć na słowo)
- Odporności na manipulacje (nie dać się nabrać na „ostatni szczeniak” i „szkoda szczeniaczka”)
- Odporności na emocjonalną presję (nie kupować pod wpływem impulsu bo szczeniak jest słodki)
- Ale to jest właśnie odpowiedzialne posiadanie psa – zaczynające się od odpowiedzialnej decyzji o zakupie.
Nie daj się nabrać:
- Na „szkoda szczeniaczka, muszę go uratować” – uratowujesz jednego, finansujesz cierpienie dziesiątek
- Na „to rodzinna hodowla, wszystko w porządku” – sprawdzaj czy to prawda
- Na „ostatni szczeniak, decyduj szybko” – nie decyduj pod presją
- Na niską cenę – za niską cenę płaci pies swoim zdrowiem
Sprawdzaj. Pytaj. Weryfikuj. Czekaj.
Twój pies będzie z Tobą 10-15 lat. Warto poczekać kilka miesięcy żeby znaleźć właściwego hodowcę i mieć pewność że Twój szczeniak:
- Przyszedł na świat w dobrych warunkach
- Pochodzi od zdrowych, badanych rodziców
- Był karmiony dobrą karmą i właściwie socjalizowany
- Ma za sobą hodowcę który będzie dostępny przez całe życie psa
- Nie finansuje cierpienia innych psów
To jest najlepsza inwestycja jaką możesz zrobić – dla siebie, dla swojego przyszłego psa i dla wszystkich psów które nie muszą urodzić się w klatce w pseudo-hodowli.







